Mięso i nie tylko

wtorek, 11 czerwca 2013

Dobry wieczór, a może dzień dobry :)

Dniem, kiedy najczęściej brakuje mi czasu na przygotowanie obiadu jest sobota. Może tak nie do końca brakuje czasu; szkoda jest czasu na stanie przy kuchni. Chociaż  nie powiem, czasem mam ochotę zaszaleć kulinarnie właśnie w ten dzień. W ostatnią sobotę jednak zależało mi na szybkim przygotowaniu obiadu, no i powstało danie, którym moja córka - nie lubiąca kiełbasy - zajadała się.

 


Makaron z sosem śmietanowo-kiełbasianym, z nutą czosnku i wędzonym żółtym serem

  • 300 g makaronu 100% durum (u mnie kolanka, bo taki lubię)
  • 200 g kiełbasy
  • 1 ząbek czosnku
  • 50 g serka topionego
  • 300 g śmietany 12%
  • sól, pieprz
  • wędzony żółty ser
  • keczup

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.

Kiełbasę kroimy w małą kostkę i podsmażamy na patelni. Dodajemy śmietanę, serek topiony i mieszamy do powstania gładkiego, kremowego sosu. Pod koniec dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku, solimy i pieprzymy do smaku.

Makaron polewamy sosem i na wierzch trzemy żółty ser. Dekorujemy kilkoma kleksami keczupu.

Połączenie tych składników jest dla mnie idealne. Delikatnie przebijający się czosnek, charakterystyczny smak i aromat wędzonego żółtego sera i bardzo pomidorowy keczup. Szybki obiad gotowy.

Smacznego :)

czwartek, 16 maja 2013

Dzień dobry i słoneczny :)

Jestem miłośniczką mięsa i życia bez mięsa nie jestem sobie w stanie wyobrazić. No ale ile można jeść schabowe? Filety drobiowe? Poszłam na całość i postanowiłam przygotować coś, co było nieco pracochłonne, ale efekt mnie zadowolił. Raz na jakiś czas można przygotować takie danie. Zachęcam, spróbujcie :)

 

Ruloniki wieprzowe z szynki.

  • 600 g szynki wieprzowej
  • 300 g kiełbasy
  • cebula
  • kilka kiszonych ogórków
  • musztarda
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 800 ml wody
  • 4 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki śmietany

Mięso kroimy na plastry, każdy rozbijamy, solimy i jedną stronę smarujemy musztardą. Kiełbasę obieramy, kroimy w słupki długości zależnej od wielkości naszych plastrów mięsa. Ogórki kroimy wzdłuż na ćwiartki, cebulę obieramy i kroimy w piórka. Na posmarowane musztardą plastry mięsa nakładamy kiełbaskę, ogóreczka i cebulkę, całość zwijamy w zgrabny rulonik (zamknięty z obu stron), okręcamy białą, bawełnianą nicią aby nie rozwinęły się podczas smażenia. Obtaczamy w mące i obsmażamy ze wszystkich stron na mocno rozgrzanym oleju. Przekładamy na deseczkę, czekamy, aż ostygną i ostrożnie odwijamy nitkę. Przystępujemy do robienia sosu, w którym nasze ruloniki będą się dusiły.

Na patelni pozostał nam tłuszcz po smażeniu mięsa. Wlewamy go do rondla, w którym potem muszą się zmieścić też roladki, więc nie może być malutki i dobrze, żeby miał grube dno. Do zimnej wody wsypujemy 2 łyżki mąki , dokładnie mieszamy, wlewamy do rondla z tłuszczem i mieszając zagotowujemy. Baza do sosu ładnie nam zgęstnieje. Dodajemy przecier pomidorowy, możemy dosolić, dodać pieprzu i wkładamy ruloniki. Dusimy je na małym ogniu pod przykryciem około 30 min. Pod koniec do sosu dodajemy śmietanę i delikatnie mieszamy. Dobrze, żeby mięso było przykryte przez sos. Jeżeli nie jest, trzeba go obracać podczas duszenia. Jeżeli sos będzie zbyt gęsty, podlewamy go odrobiną wody.

Roladki znakomicie smakują z kaszą - szczególnie gryczaną, ja bardzo je lubię z kaszą kuskus.

Smacznego :)

 


środa, 15 maja 2013

Dobry wieczór:)

Już kiedyś pisałam, że uwielbiam lasagne. Kocham wprost. Jakiś czas temu postanowiłam poeksperymentować i zrobiłam to danie troszkę inaczej: z kiełbasą, nutką chrzanu i jajkami. Domownicy zachwyceni, teraz dopominają się o jeszcze, więc już kilka razy robiłam taką wersję. Spróbujcie, jest smaczna, bardziej wyrazista niż tradycyjna, taka bardziej nasza.

 

 

Swojska lasagne.

Sos kiełbasiany:

  • 30 dkg kiełbasy
  • 1 puszka pomidorów krojonych bez skórki
  • sól, pieprz

Kiełbasę obieramy ze skórki i mielimy. Dodajemy pomidory z puszki, solimy i pieprzymy do smaku i dusimy razem kilka minut, aż sos stanie się gęstszy, odparuje z niego nadmiar wody. Nie może być też zbyt gęsty, więc nie przesadzajmy z duszeniem;) Nie ma być wodnisty, to wszystko.

 

Sos beszamelowy chrzanowy:

  • ½-¾ l mleka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki masła
  • 2 pełne łyżeczki chrzanu
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

W rondelku roztapiamy masło. Zestawiamy z palnika i wsypujemy mąkę. Rozprowadzamy dokładnie, podgrzewamy chwileczkę, znów zestawiamy z palnika, wlewamy zimne mleko i dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Stawiamy na małym ogniu i gotujemy około 10 min. Mieszamy i pilnujemy, aby sos się nie przypalił. Pod koniec gotowania dodajemy chrzan i przyprawy. Jeżeli nasz sos będzie zbyt gęsty - dodajemy odrobinę mleka, względnie wody.

 

Ponadto:

  • płaty lasagne
  • 2 jajka na twardo
  • 20 dkg żółtego sera
  • natka pietruszki

 

Wykonanie:

Naczynie żaroodporne smarujemy tłuszczem, na dno wylewamy cienką warstwę sosu kiełbasianego i układamy na nim płaty makaronu. Kładziemy kolejną warstwę sosu kiełbasianego, na niego warstwę chrzanowego baszamela i układamy 1 jajko na twardo pokrojone w plasterki i na to odrobinę startego żółtego sera. Przykrywamy płatami makaronu i znowu kładziemy kolejno: sos kiełbasiany, beszamelowy chrzanowy, plasterki jajka, odrobina żółtego sera i płaty makaronu. Wierzch polewamy resztą sosu chrzanowo - beszamelowego, posypujemy natką pietruszki i obficie  żółtym serem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 30 minut.

Smacznego :)

 




wtorek, 30 kwietnia 2013

Witam Was. Dla jednych już trwa, dla innych właśnie się rozpoczyna długi, majowy weekend. Nasza wielka majówka. Zapewne będziecie grillować, piec na ognisku, ważyć w kociołku. Tak, wiem, ale nie wszyscy wyjeżdżają, nie wszyscy przepadają za grillem. Ja należę właśnie do tych "innych". Nie lubię grillować, piknikować, ogólnie nie lubię tej wielkiej majówki. Cieszy mnie tylko coraz lepsza pogoda i kilka dni wolnego, które możemy spędzić razem w domu. Podczas tych wolnych dni bardzo szanuję swój czas i staram się przygotowywać szybkie potrawy. Odpadają więc pierogi, kluski i tym podobne czasochłonne dania. Bardzo często przygotowuję placuszki drobiowe, bardzo smaczne i szybkie. Muszą chwilę poleżeć w chłodzie przed smażeniem, ale przygotować można je rano (zajmuje to kilka minut), wstawić do lodówki i smażyć bezpośrednio przed obiadem.

 


 

Placuszki drobiowe.

  • 30 dkg filetów drobiowych
  • sól
  • pieprz
  • majeranek
  • papryka słodka
  • oregano
  • natka pietruszki
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki majonezu
  • 2 jajka (surowe)
  • 10 dkg żółtego sera

Filety kroimy w kostkę, wrzucamy do miski, przyprawiamy, dodajemy jajka, mąkę, majonez i żółty ser starty na drobnej tarce. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki ma minimum godzinę. Placuszki smażymy na oleju, nakładając łyżką na patelnię - tak, jak racuszki. Smażymy do zrumienienia z obu stron.

Podajemy z ryżem, surówką, świetne są też podane tradycyjnie, z ziemniakami, znakomicie smakują z ćwikłą.

Życzę smacznego i miłego grillowania:)

 

 

Wpis dodaję do akcji: Lunch w pracy.

 

 

 

wtorek, 09 kwietnia 2013

Witajcie :) Muszę się przyznać, że jestem miłośniczką podrobów. Przyrządzam je jednak bardzo rzadko, bo w moim domu tylko ja je lubię. Niestety. Moi domownicy nie wiedzą, co dobre - jeżeli chodzi o podroby, oczywiście ;)

Zapraszam Was dziś na:



 

Gulasz z serc wieprzowych.

  • 1 kg serc wieprzowych
  • 0,7 l bulionu
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 duża marchew
  • oliwa do smażenia
  • sól
  • pieprz
  • liść laurowy
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • oregano
  • majeranek
  • szczypta curry
  • ½ łyżeczki musztardy
  • 2 łyżki śmietany 12%

opcjonalnie:

  • 2 łyżeczki mąki

 

Serca myjemy, przecinamy na pół i dokładnie płuczemy usuwając skrzepy krwi. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą. Solimy i gotujemy serca do miękkości. Odcedzamy, pozostawiamy do wystygnięcia. Kroimy w kosteczkę.

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy kilka łyżek oliwy. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy na oliwie, aż stanie się szklista. Marchew kroimy w kostkę, czosnek drobno siekamy. Dodajemy do cebuli i chwilę razem smażymy. Wsypujemy ugotowane i pokrojone serca, podlewamy bulionem, dodajemy przyprawy i musztardę i dusimy na małym ogniu około 15 minut. Jeżeli po tym czasie nasz gulasz jest dość gęsty - dodajemy śmietanę hartując ją wcześniej, aby się nie zważyła (do śmietany dodajemy kilka łyżek sosu gulaszowego, mieszamy i dopiero wówczas wlewamy ją do gulaszu). Nie musimy już potrawy zagotowywać. Jeżeli gulasz po duszeniu jest rzadki, śmietanę najpierw mieszamy z 2 łyżeczkami mąki, potem hartujemy, wlewamy do gulaszu i całość dusimy jeszcze kilka minut. Na koniec możemy jeszcze doprawić nasz gulasz - jeżeli uznamy, że czegoś mu "brakuje".



Gulasz świetnie smakuje z kaszą gryczaną lub jęczmienną lub z makaronem razowym.

Przepis dodaję do akcji:

A może wątróbka? Czyli podroby rządzą!

 

poniedziałek, 25 marca 2013

Witajcie. Gdyby nie fakt, że dziś świeci słońce, byłoby bardzo ciężko. Jestem już zmęczona zimą i śniegiem, niskimi temperaturami, zimowym ubraniem. Zbliża się Wielkanoc, a za oknem jakby Boże Narodzenie... Trzeba pisanki malować i zaczynać konkretne przygotowania świąteczne.

Ten tydzień to dobry czas na przygotowanie mięsa. Trwa ten proces kilka dni, ale efekt jest rewelacyjny, a mięsko idealne na ciepło, a także na zimno jako wędlina.

Mięso na wielkanocny stół.

  • 2 kg surowego mięsa wieprzowego (szynka, schab, karkówka, łopatka)
  • kminek, majeranek, papryka słodka - do oprószenia mięsa przed pieczeniem
  • kilka cienkich kawałków margaryny
  • szklana miska
  • 3 dni

zalewa do peklowania:

  • 10 dkg soli
  • 2 dkg cukru
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • 4 goździki
  • 4 ząbki czosnku
  • zioła wg uznania (ja daję majeranek, oregano, odrobinę ostrej papryki, kminek, zioła prowansalskie)
  • 1 l wody

Wodę zagotowujemy z liśćmi laurowymi, goździkami i zielem angielskim. Do tej gorącej wody dodajemy cukier i sól i mieszamy. Pozostawiamy do wystygnięcia.

Mięso myjemy i kroimy na kawałki - każdy około ½ kg. Nacieramy je czosnkiem, i resztą ziół. Pozostawiamy w chłodzie na około 1 godzinę. Po tym czasie przekładamy je do szklanej miski i zalewamy chłodną wodą (zalewą), którą wcześniej przygotowaliśmy. Mięso musi być całe przykryte zalewą. Jeżeli zalewy jest zbyt mało, dolewamy chłodną, dobrze osoloną wodę. Wstawiamy miskę z mięsem do lodówki na 3 dni. Codziennie mięso obracamy w misce na drugą stronę i w razie potrzeby dodajemy chłodnej, osolonej wody. 

Po 3 dniach mięso wyjmujemy, osączamy, układamy na folii aluminiowej każdy kawałek oddzielnie, oprószamy ziołami, na wierzchu kładziemy kilka kawałków np. margaryny, zawijamy mięso folią i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C na około 1h 15min. Czas ten zależy od mięsa, wielkości kawałków... Generalnie pieczemy do miękkości, na około 15 min. przed końcem odwijamy folię, aby mięso się przyrumieniło.

Tak jak już pisałam, jest znakomite zarówno na ciepło, jak i na zimno - jako wędlina.

Smacznego :)

wtorek, 18 września 2012

Witajcie :)

Placki ziemniaczane ostatni raz robiłam baaardzo dawno temu. Kiedy przed kilkoma dniami mąż poprosił mnie o nie, postanowiłam spełnić Jego niewypowiedziane marzenie i zrobiłam placki po węgiersku. Zaskoczenie było duże, bo moja niechęć do placków ziemniaczanych jest powszechnie znana. Efekt przerósł moje oczekiwania i danie smakowało także mnie.

 


 

Placki ziemniaczane po węgiersku.

Gulasz pikantny:

  • ok. ½ kg łopatki wieprzowej (bo nie lubię wołowiny)
  • 1 cebula
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 papryka
  • ok 30 dag pieczarek
  • 1 papryczka chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki śmietany
  • sól
  • pieprz ziołowy
  • papryka ostra
  • majeranek
  • oregano
  • kminek
  • liść laurowy
  • ziele angielskie (2 ziarenka)
  • ¾ l wody
  • 2 łyżeczki mąki kartoflanej

Mięso kroimy w kostkę i smażymy (możemy na odrobinie oleju). Dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę i podsmażamy. Dodajemy przyprawy. Robimy to według uznania, pamiętając, aby te pikantne dodać z umiarem. Zawsze będzie czas na doprawienie gulaszu. Zalewamy wodą i dotujemy pod przykryciem , aż mięso będzie prawie miękkie. Wtedy dodajemy oczyszczone i pokrojone w kosteczkę: marchew, pietruszkę, oczyszczone i pokrojone w kawałki pieczarki i paprykę w słupki, a także całą papryczkę chili. W razie potrzeby dodajemy wodę i dusimy pod przykryciem, aż warzywa staną się miękkie. Dodajemy przecier pomidorowy i aby zagęścić sos, wlewamy 2 łyżeczki mąki kartoflanej rozmieszanej w ¼ szklanki zimnej wody. Zagotowujemy. Doprawiamy do smaku i na koniec dodajemy śmietanę.


Placki ziemniaczane:

  • 6-7 średnich ziemniaków
  • 1 cebula
  • 3-4 łyżki mąki pszennej
  • 2 jajka
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

Umyte i obrane ziemniaki trzemy na tarce "ziemniaczanej", czyli tej ostrej, z wystającymi małymi "szpikulcami" wokół okrągłych dziurek ;) Cebulę także trzemy na tej tarce. Z utartych ziemniaków możemy odlać trochę płynu, wtedy potrzeba będzie mniej mąki. Jeżeli płynu nie odlejemy, mąki trzeba dać więcej. Wbijamy jajka i dodajemy mąkę w takiej ilości, aby powstała konsystencja śmietany. Podana ilość mąki jest orientacyjna. Ja do tej ilości ziemniaków, nie odlewając płynu dodałam chyba 5-6 łyżek mąki. Solimy i pieprzymy ciasto ziemniaczane. Soli dajemy tak około ½ łyżeczki, a pieprzu 3-4 obroty młynka. Rozgrzewamy olej na patelni i smażymy na małym ogniu dość cienkie placki na złoto-brązowy kolor z obu stron. Możecie oczywiście spróbować smażyć duże placki, na cała patelnię. Ja się tego nie podjęłam. 


 

Na talerzu układamy kilka placków, na nie gulasz, przykrywamy 2-3 plackami, polewamy gulaszem i na szczyt nakładamy łyżkę śmietany.

Przepis dodaję do akcji "Męska uczta"


 

piątek, 24 sierpnia 2012

Witajcie! Nie wiem, jak u Was, ale u mnie moja latorośl niezbyt chętnie je warzywa. Chwytam się więc różnych sposobów, aby choć troszkę witamin znalazło się w jadłospisie. Troszkę, bo powiem Wam szczerze, ja za warzywkami też nie przepadam...


 

Gulasz z łopatki z warzywami.

  • 800g mięsa z łopatki lub karkówki
  • 1 cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1-2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 papryka np. czerwona
  • 1 papryczka chili
  • 600ml wody
  • 3 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki śmietany 12%
  • sól
  • pieprz ziołowy
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • majeranek
  • kminek
  • oregano
  • tymianek

Mięso płuczemy i kroimy w kostkę ok. 2cmx2cm. Wkładamy do garnka i podsmażamy, aż zrobi się suche. Ja podsmażam bez tłuszczu, ale jeżeli obawiacie się, że mięsko się przypali, można do smażenia dodać nieco tłuszczu - np. oleju.  Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy razem z mięsem. Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do garnka. Solimy, pieprzymy, dodajemy resztę przypraw do smaku. Nie podaję Wam ilości, bo ja daję zawsze "na oko". Z pewnością 1 listek laurowy, 1 ziele angielskie, 2 łyżeczki majeranku, 1 łyżeczkę oregano, ¼ łyżeczki tymianku. Tak mniej więcej, orientacyjnie. Mieszamy, dodajemy wodę i zagotowujemy. Wrzucamy całą papryczkę chili - ja używam suszonych, bo mam zapas :) Dusimy pod przykryciem na małym ogniu, od czasu do czasu mieszamy. 

Kroimy marchewkę w kostkę lub w takie "ćwierćkoła" (plasterek na krzyż), pietruszkę w kosteczkę drobną, paprykę w słupki długości około 1,5-2 cm. Gdy mięso będzie miękkie wsypujemy pokrojone warzywa i dodajemy przecier pomidorowy. Jeżeli gulasz zrobi się za gęsty, to podlewamy wodą, aż uzyskamy wymaganą konsystencję i dusimy jeszcze 15-20 min. Gdy gulasz jest gotowy wyciągamy papryczkę chili i dodajemy śmietanę.

Gulasz przepięknie pachnie, dobrze smakuje i chyba dobrze wygląda. Możemy go podawać z kaszą lub makaronem, albo też z ziemniaczkami.

Smacznego :)



 

poniedziałek, 06 sierpnia 2012

Witam Was wszystkich po mojej przerwie wakacyjnej. Wypoczęta i opalona wracam powoli do rzeczywistości i do kuchni ;) Po długiej przerwie pora na coś konkretnego. Jeśli lubicie makaron, sosy i mięsko mielone, to coś dla Was. Zapraszam na:


 

Lasagne.

Sos mięsny:

  • 400g mięsa mielonego dowolnego (ja używam wieprzowiny)
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku (lub 1 łyżeczka czosnku staropolskiego Kamis)
  • 1 duża marchew
  • 150-170g przecieru pomidorowego (ok. 4 łyżki)
  • ½l bulionu (względnie wody)
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • 1 papryczka chili (użyłam ususzonej)
  • sól, pieprz, majeranek, oregano, papryka słodka

Mięso smażymy z cebulką pokrojoną w kostkę przez około 10 min. W razie potrzeby do smażenia dodajemy olej. Ja smażę mięso wieprzowe na suchej patelni i pilnuję, aby się nie przypaliło. Zestawiamy z palnika i dodajemy marchew startą na grubej tarce, czosnek przepuszczony przez praskę, przecier pomidorowy, papryczkę chili w całości i przyprawy, zalewamy bulionem lub wodą, mieszamy i gotujemy pod przykryciem przez około 20 min. Sos mięsny musi być dość rzadki, więc może się zdarzyć, że trzeba go będzie w trakcie gotowania rozrzedzić. Możemy do tego śmiało użyć wody. Po ugotowaniu wyjmujemy z sosu papryczkę chili.

Sos beszamelowy:

  • ½-¾ l mleka
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 3 łyżki masła
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

W rondelku roztapiamy masło. Zestawiamy z palnika i wsypujemy mąkę. Rozprowadzamy dokładnie, podgrzewamy chwileczkę, znów zestawiamy z palnika, wlewamy zimne mleko i dokładnie mieszamy, aby nie powstały grudki. Stawiamy na małym ogniu i gotujemy około 10 min. Mieszamy i pilnujemy, aby sos się nie przypalił. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy. Beszamel dzięki dodaniu ziół prowansalskich bardzo zyskuje na smaku - według mnie oczywiście :) Jeżeli nasz sos będzie zbyt gęsty - dodajemy odrobinę mleka, względnie wody.


Dodatkowo:

  • 300g śmietany 12%
  • 150g sera żółtego
  • sól, pieprz, słodka papryka
  • makaron lasagne

Żółty ser trzemy na grubej tarce i większość mieszamy ze śmietaną. Doprawiamy papryką, solą i pieprzem. To będzie wierzchnia warstwa naszej lasagne. Resztą startego sera posypiemy naszą śmietanę.

Makaron najwygodniej użyć taki, który nie wymaga wcześniejszego gotowania. Ja użyłam takiego:


 

Wykonanie:

Na dno formy o wymiarach około 21x25 wylewamy cienką warstwę sosu mięsnego. Wykładamy na to płaty makaronu (zostawiamy około 1 cm luzu od brzegów formy, bo makaron napęcznieje). Makaron możemy oczywiście łamać, tak, aby układać zgrabną warstwę. Na makaron wylewamy sos mięsny w ilości rozsądnej - to znaczy, aby przykrył makaron, ale nie utworzył pomidorowo-mięsnego jeziora ;) Najwygodniej użyć do tej czynności chochelki. Na sos mięsny nakładamy sos beszamelowy w ilości rozsądnej!  i przykrywamy makaronem. Postępujemy dalej maszynowo: sos, sos, makaron itd. Ja ułożyłam 4 warstwy makaronu i 3 warstwy sosów (nie liczę sosu na spodzie formy). Wierzchnią warstwę stanowił makaron i na niego wyłożyłam śmietanę z żółtym serem i jeszcze na wierzch starłam warstewkę sera. 

Żeby rozwiać wątpliwości u mnie było 16 płatów makaronu i forma 21x25 cm. Warstwy od dołu: sos mięsny, makaron, sos mięsny, beszamel, makaron, sos mięsny, beszamel, makaron, sos mięsny, beszamel, makaron, śmietana z serem.

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C, formę z lasagne przykrywamy np. folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika na około 20 minut. Po tym czasie odkrywamy i pozostawiamy jeszcze w piekarniku do zrumienienia na około 5-10 min. 

Lasagne kroi się lepiej, jeżeli po wyciągnięciu z piekarnika pozwolimy jej postać około 10 min. w spokoju i odpocząć :)

Z tych proporcji, które Wam podałam powstało 8 sporych kawałków.

Muszę Wam też powiedzieć, że każda moja lasagne ma inny smak. Każdy beszamel jest inny. To  powodu przypraw, które dodaję zawsze "na oko", czasem innych, niż te, które Wam podałam. Pamiętajcie, że gotowaniem można się świetnie bawić i nie obawiajcie się, że coś Wam się nie uda, Każdy smak, który powstanie w Waszej kuchni jest dobry, bo jest Wasz.

Smacznego :)

 

 

wtorek, 26 czerwca 2012

Witajcie. Dziś jest mi tak zimno i ponuro, że zatęskniłam do ciepłego jedzonka. Zmieliłam mięso i zrobiłam mielone, ale trochę inne. Bez jajka, bez bułki namoczonej w mleku, za to z natką pietruszki. Jeszcze tylko ugotuję ziemniaczki i obiad gotowy.


 

Kotlety mielone.

  • ½ kg mięsa mielonego dowolnego (ja preferuję mieszane wieprzowo - drobiowe)
  • 3-4 łyżki śmietany 12%
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka posiekanej świeżej natki pietruszki (może być też suszona)
  • sól, pieprz, oregano, majeranek
  • bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia

Mięso mielimy, dodajemy do niego czosnek przeciśnięty przez praskę i pozostałe składniki i wyrabiamy razem na gładką, mięsną masę. Formujemy 6 zgrabnych kotlecików, obtaczamy w tartej bułce i smażymy z obu stron na dobrze rozgrzanym oleju na złoty kolor. Uważajmy, aby ogień nie był zbyt duży lub płyta zbyt gorąca.

Kotleciki są delikatne, miękkie, świetnie smakują z młodymi ziemniaczkami i sałatką z pomidorów malinowych. Idealne na takie dni jak dziś - szaro, zimno, wietrznie... No i gdzie to lato?

Życzę Wam smacznego:)

 


 

Tagi
Akcja: Nie kradnij zdjęć! Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Jemdobrze.com.pl - jemy dobrze i zdrowo!